Mapowanie procesu dezintetgracji Rosji

Story in English, Cuento en español, Geschichte auf deutsch, Histoire en français, Storia in italiano, Stāsts latviešu valodā, Lugu eesti keeles, Pasakojimas lietuvių kalba, Разказ на български, Қазақ тілінде әңгіме, Оповідь українською, Рассказ на русском, القصة بالعربية

Opowieść Janusza Bugajskiego

Zilustrowane przez Marynę Lutsyk

Rozpad Federacji Rosyjskiej stanowić będzie trzecią fazę upadku imperium, po rozłamie całego bloku socjalistycznego i dezintegracji Związku Radzieckiego we wczesnych latach 90. XX wieku. Będzie też oznaczał nadejście kolejnej „wielkiej smuty (smutnoje wremia), okresu chaosu i kryzysu politycznego, który Moskwa przeżyła na przełomie XVI i XVII wieku i który powtórzył się znów przy rozpadzie carskiej Rosji w czasie I wojny światowej. Jednakże, współczesnej Rosji, w odróżnieniu od tej z XVII i XX wieku, brakuje możliwości gospodarczych i geopolitycznych, aby móc odtworzyć państwo jako kontynentalne imperium.

Federacja Rosyjska, spadkobierca tego, co pozostało z byłych dominiów Moskwy, jest państwem ułomnym, któremu brakuje tożsamości narodowej. Nie była w stanie przekształcić się w państwo narodowe, stworzyć społeczeństwa obywatelskiego, czy choćby stać się efektywnym państwem imperialnym. Liczne słabości Rosji pogłębiane są przez splot takich czynników jak zależność od przychodów z eksportu opartego głównie na paliwach kopalnych, kurcząca się gospodarka bez szans na rozwój czy  światową konkurencyjność  i intensyfikujące się niepokoje, zarówno etniczne jak i regionalne. Jawna inwazja Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku przyspieszyła tylko proces rozpadu państwa poprzez niemożność osiągnięcia założonych przez Kreml celów, poważne straty militarne oraz bolesne międzynarodowe sankcje gospodarcze.

Choć konstytucja Rosji z roku 1993 określa kraj jako federację, w rzeczywistości jest to scentralizowany neo-imperialny twór zintegrowany drogą administracyjnej decyzji i odgórnie narzuconej umowy. To sztuczne państwo zbliża się do końca cyklu reżimu, w którym polityczne status quo staje się coraz bardziej niepewne. Nigdy, od czasu rozpadu Związku Radzieckiego, tych parę równoległych kryzysów nie było tak ewidentnych, włączając w to niemożność zapewnienia ze strony rządu trwałego rozwoju gospodarczego, zwiększające się zróżnicowanie pomiędzy Moskwą a sfederalizowanymi regionami, pogłębiająca się  nieufność wobec rządów Moskwy, ograniczona skuteczność masowych represji i majacząca  na horyzoncie klęska militarna lub jątrząca się rana Ukrainy.

Rosnąca presja

Aby przedłużyć swe istnienie, Rosja winna przekształcić się w prawdziwą federację. Lecz zamiast dążyć do decentralizacji, która zaspokoiłaby aspiracje i interesy konkretnych etnicznych regionów, rząd rosyjski stawia na rozległe restrykcje.  Rośnie więc gniew za jednostronne mianowania przez Moskwę regionalnych gubernatorów, wykorzystywanie lokalnych bogactw naturalnych, zbyt słabą reakcję na COVID-19 i inne krajowe sytuacje awaryjne, jak również za rosnącą liczbę ofiar wojny z Ukrainą, zwłaszcza wśród ludności nie-rosyjskiej. Choć rząd ma obsesję na punkcie zakazywania lub tłumienia protestów, jednoczesne kryzysy, które wybuchłyby w paru odległych regionach, mogłyby obalić aparat represyjny Moskwy i jego zdolność do wygaszania niepokojów drogą ulg finansowych.

Kreml obawia się powtórki „kolorowych rewolucji”, które wstrząsnęły Ukrainą i Gruzją, kiedy to skorumpowane autorytarne rządy zostały obalone, gdy nie były w stanie zapobiec społecznym protestom przeciw fałszerstwom wyborczym. Masowe demonstracje w Białorusi latem 2020 roku przeciw jawnym fałszerstwom wyborczym zadały kłam powszechnym sądom o pasywności społeczeństwa białoruskiego, który odzwierciedlały rozpowszechnione wyobrażenia dotyczące społeczeństwa rosyjskiego. Chociaż protesty w Białorusi zostały w końcu wygaszone, samo źródło niepokojów społecznych nie zostało wyeliminowane. Demonstracje i ataki na budynki rządowe w Kazachstanie w styczniu 2022 roku stanowiły kolejne ostrzeżenie dla Moskwy, iż tlący się gniew społeczny może wybuchnąć nagle i rozszerzyć się gwałtownie.  Pozorów stabilności nie można uznać za pewnik a wydarzenia takie jak podwyżka cen lub fałszerstwo wyborcze mogą rozbudzić powszechnie żądania zmian o szerszym politycznym charakterze.

 Federację Rosyjską czeka pilne rozwiązanie paradoksalnej sytuacji. A stanie się ona jeszcze bardziej zawikłana pod koniec kadencji prezydenckiej Władimira Putina, bez względu na to, czy zostanie konstytucyjnie przedłużona drogą sfałszowanych wyborów. Centralizacja i represje pozbawione trwałego rozwoju gospodarczego wzmocnią opozycję i mogą doprowadzić do zamieszek a drugiej strony liberalizacja i decentralizacja mogą także skutkować rozkładem państwa. Bez pluralizmu politycznego, reform gospodarczych oraz autonomii poszczególnych regionów, będzie coraz trudniej sterować federalną machiną. Jednak nawet, jeśli reformy demokratyczne zostałyby wdrożone, niektóre z regionów mogłyby wykorzystać taką okazji, aby dokonać secesji. Ryzyko gwałtownych konfliktów może zmaleć w przypadku przeprowadzenia reform systemowych, natomiast w przypadku ich braku, rośnie groźba pojawienia się gwałtownych konfliktów.

W miarę jak kraj ogarniać będą niepokoje społeczne, coraz liczniejsze grupy ludności postrzegać zaczną istniejący system federalny jako nieprawowity. Cały wachlarz ewentualnych scenariuszy skutkować może postępującą fragmentaryzacją kraju, w tym intensyfikacją walk o władzę wśród elity, eskalacją konfliktów pomiędzy Kremlem a rządami regionalnymi, frakcyjnymi sporami w instytucjach siłowych i załamaniem się kontroli władz centralnych nad szeregiem miejsc w kraju.

Struktura władzy w wielonarodowej federacji jest bardziej krucha, niż była w Związku Radzieckim, z uwagi na nadmierne poleganie na osobie jednego przywódcy i brak przewidywalnej i prawomocnej metody sukcesji. Ponadto, Rosja nie posiada już wszechogarniającego aparatu Partii Komunistycznej, który zapewniłby względnie gładką wymianę kierownictwa. Demokratyczna transformacja drogą wolnych wyborów stanowi anatemę dla rządzącej kliki, jako że doprowadziłaby do jeszcze większej niepewności co do losów kraju. W istocie, pojawienie się systemu demokratycznego po śmierci Putina wygląda nawet mniej prawdopodobne, aniżeli było to w latach 90. XX wieku. Nadzieje na prawdziwą demokrację w całym kraju są nader płonne, instytucje są bezwolne, alternatywne partie polityczne słabe a społeczeństwo obywatelskie represjonowane. Upłynęłoby wiele czasu przed wyłonieniem się  spójnej ogólno-krajowej elity politycznej a proces taki byłby kwestionowany a następnie zmiażdżony przez autokratyczne, nacjonalistyczne i populistyczne siły.

Dużo bardziej prawdopodobną perspektywą jest poszerzanie się szczelin w strukturze politycznej, rosnące wyzwania dla hierarchii władzy, osłabienie kontroli centralnej i pogłębianie podziałów politycznych. Tożsamości narodowe i podziały etniczne mogą podsycać separatyzm, ale nastroje secesjonistyczne mogą również rozwijać się w ramach tego samego etnosu, w którym poszczególne regiony żywią różne pretensje do rządu centralnego lub kalkulują, że separacja byłaby ekonomicznie korzystna. Początkowe wyzwania dla integralności państwa mogą narastać stopniowo i bez użycia przemocy, chociaż nie można pominąć bardziej brutalnych scenariuszy. Może to skutkować całkowitym oddzieleniem się niektórych jednostek federalnych i połączeniem innych w nowe struktury federalne lub konfederacyjne.

Ruchy w kierunku separacji przez którąkolwiek z 22 republik etnicznych prawdopodobnie pociągną za sobą żądania samostanowienia w paru regionach o większości czysto rosyjskiej. Osłabiłoby to znacznie  centrum i zmniejszyłoby prawdopodobieństwo utrzymania państwa autokratycznego. Pouczająca jest sytuacja z początku lat 90., kiedy to rozpoczął się rozpad Związku Radzieckiego. 40% regionów Rosji z przewagą ludności etnicznie rosyjskiej dążyło do uzyskania większej autonomii, a niektóre z nich marzyły o suwerenności podobnej do republik etnicznych. Wzmocniony aktywizm regionalny może być taktyką przetargową na wyłudzenie środków finansowych lub innych zasobów z Centrum. Jednak ruchy separatystyczne często zaczynają od żądań decentralizacji gospodarczej, a następnie ich żądania eskalują w reakcji na działania rządu centralnego i rosnące aspiracje elit i społeczeństwa.

Źródła zamętu

Podstawową przyczyną rozpadu państwa może być klęska wojenna, albo też długotrwały stan para-wojenny, za który Kreml BYŁBY szeroko oskarżany w kraju. Powszechne pogodzenie się z tym stanem i trwałość władzy Putina bazuje cały czas na następujących czynnikach: agresywnej polityce zagraniczna, rewizjonistycznych traktatach  terytorialnych, militaryzacji pojęcia patriotyzmu i anty-zachodniej propagandzie. Zasadnicze niepowodzenie wojny a właściwie sytuacja bez wyjścia w Ukrainie jest pożywką dla opozycji wobec putinowskiej polityki, napędza walki o następstwo i stymuluje opór społeczny wobec dyskredytowanej władzy oraz uwydatnia mnożące się błędy państwa. Imperium carów padło w czasie wojny z Niemcami w I Wojnie Światowej a imperium sowieckie zaczęło się sypać w wyniku przegranej wojny w Afganistanie. Władysław Surkow, poprzedni główny ideolog kremlowski mógł mieć rację, kiedy w artykule z listopada 2021 roku ogłosił, że jeśli Rosja nie zaangażuje się w zwycięską walkę o imperium, to przepadnie jako państwo.

Rządzący Rosją boją się spontanicznych działań społecznych; świadczą o tym niewspółmiernie surowe reakcje na pokojowe uliczne protesty oraz stałe próby eliminowania wszelkich form zorganizowanej opozycji. Rządzący są świadomi, że sondaże opinii publicznej nie są bezbłędnym miernikiem powszechnych przekonań. W wielu regionach kraju są one przeprowadzane rzadko, co odzwierciedla niechęć do ujawniania rzeczywistych poglądów a ich wyniki mogą przybierać różną postać w czasach rosnącego kryzysu i dostrzegalnego osłabienia reżimu. Dodatkowo, jako że wyniki wyborów są fałszowane przez urzędników państwowych, społecznych preferencji politycznych nie można precyzyjnie określić a to powoduje wzrost obaw w ramach wertykalnej struktury władzy o długotrwałość obecnego systemu. To co wydaje się być apatią, trzymaniem się z dala a nawet kompletną bezsilnością większości populacji, może nagle wytrysnąć jako wybuch nienawiści i agresji wobec autorytetów.

Liczne czynniki mogą przyczyniać się do rozprzestrzeniania się dezintegracji; może to być jedno ważne wydarzenie, lub cała seria toczących się kryzysów. Mogą one mieć wyraźne cechy ekonomiczne odzwierciedlające szeroki zakres ludzki krzywd takich jak, głęboka depresja, szalejąca inflacja, opóźnienia płacowe, trudności mieszkaniowe, destrukcja środowiska, szwankująca infrastruktura, spadek świadczeń socjalnych i szybko rosnące bezrobocie. Kremlowskie zapewnienia, że wszelkie słabości ekonomiczne to tylko krótkotrwałe zjawiska, będą brzmiały coraz bardziej pusto, jeśli staną się coraz dłuższe i głębsze. Nawet tradycyjnie prorządowa starsza populacja oraz mieszkańcy miasteczek i terenów wiejskich, będą się czuli coraz bardziej porzuceni i oszukani przez Moskwę. Lokalni działacze polityczni zaczną oskarżać rząd federalny o wyzysk ekonomiczny oraz podkreślać pasożytnictwo i samowolę rządowych biurokratów kosztem dobrostanu społeczeństwa. Protesty mogą być spontaniczne i początkowo w niewielkiej skali, lecz mogą również rosnąć lawinowo i łączyć liczne kampanie na rzecz konkretnej sprawy.

Putinowski reżim spędził dwie ostatnie dekady na utrwalaniu w obywatelach przekonania, że nie ma alternatywy wobec panującego systemu. Związek między protestami a warunkami gospodarczymi może być wybuchowy, gdy społeczeństwo doświadcza ciągłego spadku a nie zwykłej stagnacji, kiedy nierówności między bogactwem a biedą stają się coraz bardziej uderzające a oficjalne fatalne zarządzenia i oczywista korupcja biją po oczach. Aby zapobiec scenariuszowi rewolucyjnemu, administracja może sięgnąć po różne środki, jak wyasygnowanie nagłych świadczeń ekonomicznych dla kluczowych sektorów ludności lub też przeciwnie, masowe represje w jednym lub paru regionach. Program ograniczonej decentralizacji też mógłby być próbą uspokojenia społecznych protestów. Testowanie granicy, do jakiej sięgnąć może republikańskiej lub regionalnej suwerenność, może być  próbą stworzenia funkcjonalnej federacji, przy czym niektóre regiony mogą dostrzec tu okazję do forsowania maksymalnej opcji w okresie zamieszania na poziomie centralnym.

Usiłowania uspokojenia najbardziej aktywnych regionów kraju drogą bodźców ekonomicznych mogą się odbić czkawką. Wybrane świadczenia ekonomiczne mogą sprowokować zazdrość innych regionów i uzmysłowić im, że masowa opozycja wobec polityki Kremla może okazać się nader lukratywna dzięki subsydiom z centrum. Polityczne koncesje dla lokalnych przywódców i przekazanie im funkcji administracyjnych ośmielą gubernatorów do działań bardziej niezależnych, lub wręcz ukierunkują ich na uzyskanie szerszej autonomii. Rosnące zasoby i pozycja etnicznych republic mogą także rozpalić rosyjski nacjonalizm etniczny napędzany przez niechęć wobec narodowych republik, takich jak te z północnego Kaukazu, postrzeganych jako faworyzowane przez Moskwę. Może to albo wzmóc apele o większą centralizację pociągającą za sobą eliminację narodowych republik, albo też zrodzić żądania stworzenia osobnej etnicznie rosyjskiej narodowej republiki.

Możliwości reżimu w stosowaniu masowych represji w skali kraju a nawet równocześnie na terenie licznych niespokojnych regionów okażą się zdecydowanie niewystarczające. Strajki oraz inne formy protestu w środowisku przemysłu mogą rozlać się na inne regikony, gdzie najemni pracownicy będą protestować przeciw niskim wynagrodzeniom lub ich opóźnianiu, trudnym warunkom pracy, wzrostowi cen i spadkowi poziomu życie. Rosnący spiralnie chaos będzie świadectwem rozkwitów i upadków masowych protestów i policyjnych represji. Atak policji na pokojową manifestację może zrodzić radykalizację i i bardziej gwałtowne reakcje manifestantów. Protesty stworzą też szansę na koordynację różnych ruchów, ich przyczyn i lokalizacji. Sytuacja rewolucyjna będzie nabrzmiewać, jeśli państwo nie będzie w stanie utrzymać represji niezbędnych do pohamowania wszelkiego rodzaju niepokojów społecznych przy wzroście liczby ludzi nie chcących żyć pod władzą dyktatury wśród pogłębiającej się nędzy.

Kreml będzie się też starał wpłynąć na społeczeństwo przedstawiając potencjalnie separatystyczne republiki jako egzystencjalne zagrożenie dla Rosji i jej obywateli. Byłoby to powtórką z propagandowego demonizowania Czeczenii, kiedy to premier Putin rozpoczął re-konkwistę tego kraju w sierpniu 1999 roku. Jednakże forsowanie etnicznych i religijnych animozji prowadziłoby do dalszego  kruszenia   narodowej i społecznej spójności: mogłoby to także utwierdzić w przekonaniu znaczne grupy ludności muzułmańskiej, że Rosja stanowi dla nich egzystencjalne niebezpieczeństwo. Moskwa nie będzie w stanie podtrzymać istnienia państwa, jeśli będzie traktowała poszczególne narody jako kozły ofiarne i zrażała do siebie konkretne etniczne grupy. Taka polityka może też okazać się politycznie szkodliwa przez przekonanie większości obywateli Rosji, ze należy wręcz zezwolić separatystycznym regionom na secesję, żeby uniknąć rozlewu krwi. Klasyczna strategia „dziel i rządź” może skutkować większymi podziałami i trudniejszymi rządami.

Zbliżające się waliki o władzę

Zanim federalna struktura zacznie pękać, Rosja stanie w obliczu przedłużającej się spirali chaosu i braku rządów oraz coraz gwałtowniejszych  walk elit o władzę, podczas których instytucje państwowe będą świadkiem załamania się łańcucha dowodzenia, jak było to widoczne w czasie ostatnich miesięcy istnienia ZSSR. Niektóre instytucje mogą całkowicie przestać funkcjonować, podczas gdy elity regionalne i centralne zaczną silniej konkurować o kurczące się zasoby finansowe. Spełnią się tym samym obawy Kremla o trwałą lojalność elit, które czerpią korzyści z prezydenckiej kontroli nad majątkiem państwa. Ich lojalność ulegnie rozproszeniu wraz z malejącymi korzyściami ekonomicznymi, co może zwiastować serię walk podjazdowych, porwań, zabójstw i prób użycia sił bezpieczeństwa przeciwko rywalom politycznym i biznesowym.

Stabilność polityczna Rosji zależy od konsensusu elit co do poparcia Putina oraz od odpowiedniego poziomu społecznego przyzwolenia. Nie zależy ona od społecznej legitymizacji, ani od trwałości  instytucji. Putinowi udało się zrównoważyć rywalizujące frakcje polityczne, gospodarcze i bezpieczeństwa, opierając się na swoich powiązaniach ze służbami bezpieczeństwa i na lojalności swojego pierwotnego leningradzkiego kręgu. Wewnętrzne walki o władzę raczej nie przyniosą wyraźnego zwycięzcy, czy to reformatora, czy kolejnego centralnie nastawionego autokraty. Bardziej prawdopodobne jest, że będą one długie, gwałtowne i bez efektywne. Obalenie Putina niekoniecznie zakończy walkę o władzę, ani też nie uspokoi  protestów publicznych. Wręcz przeciwnie, zintensyfikuje walki polityczne i bunty ludności, ponieważ poziom wzajemnego zaufania wśród najwyższych urzędników państwa jest niewielki a ufność społeczeństwa względem elity rządzącej jest minimalna.

Walki o władzę mogą wybuchnąć pomiędzy rywalizującymi politycznymi “klanami” czy sieciami. W skład najsilniejszego z owych klanów wchodzą funkcjonariusze służb bezpieczeństwa państwa i wojska (silowiki), kierownictwo korporacji państwowych, główni oligarchowie (potentaci), liderzy lojalnych partii politycznych, lobby przemysłowe i szefowie regionów. Konflikty te mogą otwarcie wybuchnąć z chwilą, gdy konsensus w kwestii przywództwa Putina zacznie się chwiać, lub gdy kraj stanie w obliczu przedłużającego się kryzysu gospodarczego połączonego z rosnącą rywalizacją o malejące zasoby. Rywalizacja pomiędzy politycznymi konkurentami do miejsca po Putinie podważy wertykalną strukturę władzy i utrwali frakcje w siłach służb bezpieczeństwa. Funkcjonariusze policji w niektórych regionach przypuszczalnie pozostaną neutralni, lub nawet dołączą do protestów ludności z chwilą, gdy demonstracje się zintensyfikują. Paradoksalnie, znaczne grupy ludności, które popierały Putina, gdyż zapewniał on porządek i poczucie przewidywalności, porzucą reżim, gdy tylko okaże się coraz słabszy i bardziej ustępliwy. Gdy chaos i niepewność rozleją się na cały kraj a w Moskwie nie pojawi się wiarygodny następca, pewne grupy społeczne zwrócą się do przywódców lokalnych i regionalnych z nadzieją o przywrócenie pozorów porządku w miastach czy regionach.

Lojalność elit względem Kremla opiera się nie na wyznawanej ideologii, lecz po prostu na spodziewanych  ekonomicznych i politycznych korzyściach. Część elit może stracić zaufanie do reżimu, jeśli przerzedzą się możliwości korupcyjne, stan izolacji od reszty świata uszczupli ich dochody a  niepokoje społeczne rozleją się na kraj. Wraz z kurczeniem się szans na podział tego państwowego “tortu”, piramida państwowego paternalizmu faworyzującego konkretne interesy grupowe stanie się coraz mniej stabilna. Konflikty w ramach elity narastające wraz z malejącymi zasobami mogą doprowadzić do prób obracania niepokojów społecznych przeciw politycznym rywalom. Panowanie Jednej Rosji może się załamać, gdyż wielu z regionalnych członków partii nie wspierało jej z uwagi na ideologiczne afiliacje czy polityczną lojalność, lecz z przyczyn oportunistycznych i chętnie opuściłoby jej szeregi z chwilą, gdy walki o władzę osłabią rządy centralne. Systemowe partie opozycyjne,  jak Partia Komunistyczna, czy Liberalno-Demokratyczna, mogą zająć bardziej niezależne krytyczne stanowisko względem Kremla, gdy stracą przynależne im benefity. Regionalne oddziały organizacji partyjnych  są z reguły mniej spolegliwe, niż organizacje ogólnokrajowe i mogą łatwo oddzielić się lub wypowiedzieć lojalność Moskwie. Doprowadzić to może do walk frakcyjnych, czystek i jawnych konfliktów z  odgórnymi decyzjami.

Niekończące się wojny i kurcząca się gospodarka mogą doprowadzić do zawiązania koalicji przez wyższych funkcjonariuszy i szefów służb bezpieczeństwa, celem dokonania “przewrotu pałacowego” i zrzucenia winy za problemy Rosji na panujący reżim. Niemniej jednak, taka rotacja wertykalnej struktury władzy nie przyczyni się do poprawy stanu gospodarki a może nasilić niepokoje społeczne a nawet doprowadzić do otwartych antagonizmów  i powstań. Moskiewskie frakcje polityczne mogą poszukać sojuszników wśród elit regionalnych, tak jak miało to miejsce przy upadku ZSRR we wczesnych latach 90. XX wieku. Zarówno Gorbaczow jak i Jelcyn wspierali  suwerenność regionalną po to, aby osłabić pozycję rywali a jednocześnie zapewnić sobie przyjazne zaplecze. Ponawiane próby manipulowania liderami regionalnymi i  republikańskimi będą kolejnym zwiastunem rozpadu państwa.

W miarę intensyfikacji walk o władzę, dowódcy armii Federacji Rosyjskiej staną się coraz bardziej wyobcowani w relacji do Kremla. Stanie się to jeszcze bardziej ewidentne w przypadku mobilizacji wojska do stłumienia zamieszek. W obliczu rozpadu państwa, wojsko może być świadkiem załamania się łańcucha dowodzenia, pęknięć po liniach etnicznych lub religijnych i starć pomiędzy grupami etnicznymi. Może też dojść do opuszczania szeregów wojska przez nie-Rosjan, w przypadku odbywania służby poza swoimi regionami federalnymi. Straty wśród personelu wojskowego w wojnie przeciw Ukrainie ukazują, że liczba nie-Rosjan znacznie przewyższa liczbę wojskowych rosyjskich, ponieważ służba wojskowa może stanowić atrakcyjną karierę dla  ludności uboższej. Moskwa stara się także zrzucić winę za zbrodnie wojenne na żołnierzy z mniejszości narodowych zgodnie z maksymą “dziel i rządź”, aby rozgrzeszyć etnicznych Rosjan z zarzutu ludobójstwa. Tym niemniej, wystawienie żołnierzy innych narodowości w charakterze mięsa armatniego zwiększy tylko ich gniew na Moskwę, zaś porażki wojenne w Ukrainie mogą jedynie nasilić skłonność do konfliktów i buntów. W miarę pogłębiania się kryzysu na poziomie federacji a także w wojsku, różne  milicje, rebelianci jak i nowo powstałe proto-państwa będą starały się pozyskać różne  rodzaje broni.

Renesans regionów

Wraz z szerzeniem się zamętu,  uwidoczni się odrodzenie się regionów w całym kraju. Federalna struktura wertykalna Rosji jest nader krucha, jako że w dużej mierze zależy od pozyskania lojalności elit władzy  w paru kluczowych regionach z wysoką liczbę ludności lub z ważnym przemysłem i istotnymi surowcami,  zwłaszcza energetycznymi. Stabilność struktur federalnych znajdzie się pod silną presją, zwłaszcza gdy osłabnie kontrola ze strony centrum. Presja ta będzie rosła przez konflikty wśród elit i cięcia budżetowe, które uszczuplą subsydia dla jednostek federalnych. Aby zdobyć społeczne uznanie,  gubernatorzy poczną podkreślać potrzebę suwerenności swych regionów. Niektórzy z nich dojdą też do wniosku, że kampania Moskwy kwestionująca status regionalnych języków i kładąca nacisk na ujednolicenie, podważa ich autorytet i może doprowadzić do rozwiązania republikańskich instytucji i podporządkowania ich bezpośrednio Moskwie. Taki rozwój sytuacji jeszcze bardziej skłoni gubernatorów i lokalne legislatury do opowiadania się za suwerennością i samostanowieniem.

Pożywką dla żądań w republikach etnicznych, jak i w regionach z rosyjską  większością, będzie cały wachlarz zarzutów i zażaleń na ostro rosnące poziomy ubóstwa, brak ochrony środowiskowej, podupadającą służbę zdrowia a także spory lokalowe i terytorialne między regionalnymi i federalnymi władzami, skargi na obniżkę federalnych subsydiów finansowych, pogarszający się stan lokalnej infrastruktury, kosztowne i niewystarczające połączenia komunikacyjne między miastami, zaniedbania w ochronie ważnych zabytków historycznych, szkodliwą politykę socjalną, brutalność policji i jawną korupcję urzędników. Ważny też wpływ będzie miała powszechna niechęć społeczeństwa do podejmowanych odgórnie decyzji. Jednocześnie, perspektywa materialnych korzyści, wyższego statusu etniczno-narodowego, czy międzynarodowego uznania z chwilą wyeliminowania zwierzchnictwa Rosji, może je napełnić pozytywną energią.

Bardzo prawdopodobne jest wystąpienie różnic w stopniu asertywności pomiędzy poszczególnymi regionami. Liderzy republik o jednolicie etnicznej ludności, regionów bogatych w zasoby naturalne lub obszarów geograficznie oddalonych od stolicy mogą mnożyć swe żądania lub wzmacniać związki z pobliskimi państwami. Aktywiści regionalni mogą starać się podważyć podstawy prawne federacji i pozycjonowania w niej poszczególnych członków. Niektórzy  forsować będą ścisłe  przestrzeganie  zasad federalizmu lub proponować nowe strukturalne układy, celem poluzowania związków z Moskwą, jak np. konfederacja czy wspólnota narodów. Regiony bogatsze, o większym potencjale gospodarczym i bogatym portfelu zamówień eksportowych, żądać będą zmniejszenia transferów finansowych na rzecz rządu centralnego lub po prostu odmówią przekazywania wpłat. Może się tak stać w regionach Zachodniej Syberii dostarczających ropę lub w bogatej w zasoby naturalne Jakucji.

Władza przeniknie do regionów z chwilą, gdy wertykalna struktura scentralizowana w Moskwie zacznie się kruszyć. W przypadku pojawienia się poważnych niepokojów społecznych, gubernatorzy znajdą się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Kreml będzie żądał stłumienia lokalnych protestów, podczas gdy sami mieszkańcy będą naciskać, by wypełniali swoje obowiązki względem regionu. Próby władz lokalnych wykorzystania lokalnych protestów jako elementu przetargowego celem pozyskania od Moskwy koniecznych środków mogą spalić na panewce, jeśli tylko Moskwą nie będzie w stanie żądań zaspokoić a protesty wymkną się spod kontroli. Gubernatorzy będą mogli, albo starać się unikać represji, albo winić Moskwę za ostrą represyjną politykę. W obu przypadkach, przyczynią się do zaostrzenia lokalnej opinii publicznej przeciw władzom centralnym. Proces ten objawi głęboko zakorzenione resentymenty lokalne przeciw stolicy Rosji, która jest szeroko postrzegana jako kolonialny wyzyskiwacz z niereformowalnie skorumpowaną biurokracją. Ludzie zaczną mocniej identyfikować się jako rezydenci danego regionu a nie obywatele jednolitego państwa rosyjskiego.

Niektórzy liderzy republik i regionów będą wysuwać zarzuty o dyskryminację ze strony struktur federalnych i żądać prawdziwej autonomii. Podobnie jak było to w federalnej Jugosławii w przeddzień jej dezintegracji we wczesnych latach 90. XX wieku, kilka bogatszych regionów zacznie narzekać na konieczność subsydiowanie regionów biedniejszych i twierdzić, że przy separacji od federacji staną się bogatsze i lepiej zarządzane. Był też przypadek secesji biedniejszych republik, jak na północnym Kaukazie. Separatystyczne ruchy, które przyczyniły się do upadku imperium ZSSR w latach 90. były częściowo lub początkowo autorstwa elit, z zamiarem utrzymania zasobów w gestii danych republik. Wielu liderów republikańskich ruchów niepodległościowych wyłoniło się z establishmentu sowieckiego.

Elity regionalne dojdą do wniosku, że koszt utrzymywania lojalności wobec Moskwy przeważa nad korzyściami i pójdą drogą większej suwerenności dla regionu. Gdy elity lokalne utracą zaufanie do Kremla, zaczną promować swoją własną bazę polityczną jako autentycznych liderów republikańskich czy regionalnych po to, żeby zapewnić sobie polityczną wiarygodność, jak również niezbędne zasoby. Z chwilą załamania się hierarchii władzy, ruchy społeczne i władze lokalne w różnych republikach, krajach i obwodach mogą zsynchronizować swoje żądania wobec Moskwy lub będą tworzyć międzyregionalne powiązania dla wzajemnego wsparcia. Zaistniał by wtedy efekt domina, kiedy to sukces pewnych federalnych jednostek w uzyskaniu większej  suwerenności bez żadnej interwencji  rządu centralnego stanowić będzie zachętę dla innych republik czy regionów do prób uzyskania pełnej autonomii. Jeżeli liderzy etnicznych republik zaczną nawiązywać koalicje z reprezentantami innych grup narodowych i wspomagać ich w próbach zdobycia suwerenności, tradycyjna polityka Moskwy nastawiona na podział, czyli na  prowokowanie konfliktów pomiędzy etnicznymi grupami i  dezorientację wśród opozycji, może okazać się bezowocna.

Liderzy republikańscy zażądają także przejęcia kontroli nad bogactwami naturalnymi i innymi zasobami gospodarczymi na swoich terytoriach twierdząc, że byli niesprawiedliwie wykorzystywani przez Moskwę. Nawet takie dystrykty etniczne jak  Chanty-Mansyjski Okręg Autonomiczny w obwodzie tiumeńskim może się uznać za prawowitego właściciela  bogactw naturalnych z regionów zapewniających Rosji znaczną część dochodów płynących z wydobywania ropy i gazu. Wraz z osłabieniem się więzów federacji, regionalne rządy zaczną rościć sobie prawa do całego szeregu ekonomicznych korzyści, takich jak przywileje eksportowe, obniżki podatków, specjalne zasady kwotowania lokalnych produktów, jak również bezpośredni dostęp do rurociągów eksportujących ropę i gaz, które w chwili obecnej pozostają pod kontrolą rządu centralnego.

Rosja będzie świadkiem odrodzenia się wielu ruchów niepodległościowych, które pojawiły się w czasie rozpadu ZSSR. W wielu przypadkach, członkowie tytularnych grup etnicznych będą rościć sobie prawo do odgrywania dominującej roli w swych republikach. Liczne grupy etniczne mogą domagać się uznania statusu rdzennych mieszkańców i egzekwowania pierwotnych praw terytorialnych w odróżnieniu od niedawno przybyłych etnicznych Rosjan lub innych osadników. Etniczni aktywiści będą też podważać dominujący moskiewski przekaz, że wszystkie republiki przyłączyły się do carskiej Rosji, Związku Radzieckiego czy Federacji Rosyjskiej dobrowolnie. Elity etniczne będą szukały społecznego wsparcia twierdząc, że dla mniejszych narodów republiki stanowią jedyną ojczyznę, natomiast Rosjanie są w posiadaniu o wiele większych terytoriów poza tymi republikami. Takie oświadczenia mogą wywierać presję na nietytularnych członków grup a zwłaszcza etnicznych Rosjan, aby opuszczali te republiki.

W niektórych częściach kraju można spodziewać się sporów między-etnicznych czy też religijnych a nawet gwałtownych starć. W czasie gospodarczego kryzysu i stanu politycznej niepewności, mogą pojawić się etniczno-nacjonalistyczne ruchy, które poszukiwać będą kozłów ofiarnych dla mobilizacji społeczeństwa. Członkowie wielu nie-tytularnych grup etnicznych będą się skarżyć, że elity republikańskie promowały swoje własne narodowości na niekorzyść innych grup etnicznych i forsowały asymilację etnicznych mniejszości. Takie zarzuty mogą manifestować się najjawniej przypadku zazębiających się  roszczeń historycznych, terytorialnych i gospodarczych, jak na przykład na północnym Kaukazie i mogą wzmocnić aspiracje zarówno do separacji, jak i podziałów niektórych republik.

Kreml zwraca baczną uwagę na konieczność promowania w całym  kraju rosyjskiego etno-nacjonalizmu, aby przytłumić niezadowolenie z powodu kulejącej gospodarki, jako że mogłoby to rozerwać kraj na strzępy. Podsycanie uczuć ksenofobicznych, islamofobia czy też sentymenty anty-imigracyjne mogłyby rozpalić taki pożar, którego Moskwa nie byłaby w stanie ugasić. Badania jednoznacznie wykazały, że etnocentryczne i ksenofobiczne odczucia są dość powszechne w całym kraju i zostały wzmocnione anty-imigracyjnymi postawami wobec robotników z Centralnej Azji i Północnego Kaukazu. Jednakże, wykorzystywanie takich sentymentów przez przedstawicieli rządu i wzrost rosyjskiego etno-nacjonalizmu pociągnie za sobą reakcje antyrosyjskie wśród innych narodowości.

Według spisu ludności z roku 2010, ludność Rosji liczy 142,9 milionów. Około jednej piątej, czyli prawie 30 milionów ludzi, jest nie-rosyjskiej narodowości i ten proporcjonalny udział stałe rośnie. Demograficzny spadek liczby etnicznych Rosjan  jest wyzwaniem dla społecznej, politycznej i terytorialnej spójności kraju, ale  stanowi też zachętę dla wszelkich ruchów na rzecz autonomii, secesji czy niepodległości. Według spisów ludności z roku 1989 i 2010, w 14 spośród 21 republik (wyłączając w to okupowane Ukraińskie terytorium Krymu) proporcja ludności etnicznie rosyjskiej względem innych narodowości tytularnych stale spadała. W 13 republikach, etniczni Rosjanie stanowią mniej, niż połowę łącznej liczby ludności: w 9 republikach stanowią mniej, niż jedną trzecią a w 11 – liczba ludności etnicznie rosyjskiej jest niższa, niż liczba ludności narodowości tytularnych. Ponadto, tożsamość regionalna ludzi na Syberii, na Uralu i w rejonie Pacyfiku, jak i gdzie indziej, bez względu na ich pochodzenie czy język,  także uległa konsolidacji, co może skutkować apelami o uznanie państwowości tych terenów, tak jak miało to miejsce w byłych koloniach Wielkiej Brytanii.

Scenariusze rozpadu

Na początku rozpadu państwa mają miejsce jedynie ograniczone pęknięcia. Pośród gospodarczych braków i  politycznego chaosu, oddzielenie się jednego lub kilku członków federacji może nastąpić tam, gdzie niewielkie są perspektywy pojednania z Moskwą. Według takiego scenariusza Kreml zaakceptuje takie odstępstwo, aby uniknąć masowych rozruchów, które mogłyby się rozlać na inne republiki i regiony. Pierwszym kandydatem na takie odstępstwo byłaby Czeczenia, ponieważ istniał tam już fundament odrębnego państwa a niepodległość została ogłoszona w latach 90. XX wieku. Inne republiki mogą także ogłosić suwerenność, nie kierując się jednak ku całkowitemu zerwaniu. Mogą też pójść śladem Czeczenii, zwłaszcza na terenie Północnego Kaukazu i środkowego biegu Wołgi. Przypominałoby to sytuację z lat 90., kiedy to wszystkie autonomiczne republiki ZSSR proklamowały swoją suwerenność, zatrzymując się jednak o krok przed całkowita secesją.

Niektóre regiony z przewagą ludności etnicznie rosyjskiej mogą także przybrać status republik autonomicznych.  Objęłoby to kraje i obwody sprzeciwiające się idei federacji asymetrycznej, pośród rosnących głosów wołających o suwerenność i  własne rządy w niektórych częściach Syberii i w rejonie Pacyfiku. Fragmentaryzacja na większą skalę mogłaby wystąpić z chwilą, gdy reżim sam zacznie potykać się przez ostre walki o władzę. Mogłoby to nastąpić w wyniku ubezwłasnowolnienia Putina, jego zabójstwa, odsunięcia na boczny tor lub nagłej naturalnej śmierci. Według mniej dramatycznego scenariusza, reformatorskie i quasi-demokratyczne przywództwo obejmie władzę, dokooptowując nawet członków opozycji politycznej, celem uspokojenia sfrustrowanej ludności. Jednakże, mógłby też nastąpić zamach stanu dokonany przez rywalizujących twardogłowych, pragnących zachować całą strukturę polityczną i utrzymać Putina przy władzy, albo zastąpić go podobnie autorytarną osobą. Taki scenariusz przypominałby nieudana próbę przejęcia władzy przez sowieckich twardogłowych w sierpniu 1991 roku, co skutkowało upadkiem ZSSR. Zamach stanu dokonywany przez państwowo i imperialistyczne nastawionych polityków napotkałby opór w wielu etno-narodowych republikach, jak również w Moskwie i Petersburgu, aczkolwiek niektóre z władz regionalnych mogłyby zdecydować się poczekać aż do chwili wyjaśnienia się całej sytuacji.

Federalna struktura padnie ofiarą wewnętrznych wojen rosyjskiej elity. Jednak rozpad administracyjny nie musi w jednakowy sposób objąć całego kraju. Niektóre jednostki federalne mogą przeć ku secesji, podczas gdy inne – ku szerokiej autonomii i konfederacji. W pewnym momencie krytycznym, Kreml mógłby pójść drogą sztywnej centralizacji i masowych represji, aby utrzymać nienaruszony stan państwa a to mogłoby wyzwolić gwałtowne reakcje w wielu regionach federacji. Jeśli pokojowy opór nie wystarczyłby do obalenia reżimu, wtedy jedyną opcją byłby opór zbrojny w postaci walk miejskich lub też zbrojne ruchy partyzanckie w bardziej kontestacyjnie nastawionych regionach. Zmuszając opozycję do zejścia do podziemia, reżim może zradykalizować wiele grup, które pójdą drogą sabotażu, podkładania bomb i zabójstw, aby jeszcze bardziej osłabić władze państwowe. Kreml może próbować zmobilizować opinię publiczną dokonując wojskowej interwencji w zbuntowanej republice twierdząc, że ta poszła drogą “anty-rosyjskiego separatyzmu” i zagraża terytorialnej integracji kraju. Jednakże, opinia publiczna może chłodno przyjąć potrzebę konfrontacji militarnej. Obywatele będą woleli oderwania się kilku republik i uniknięcia przedłużającej się wojny domowej mając jeszcze świadomość ogromnych strat poniesionych w Ukrainie.

W niektórych częściach kraju, upadek władzy centralnej i pustki na szczeblu władz regionalnych mogą doprowadzić do przejęcia kontroli nad rządami i gospodarką kraju przez lokalny aparat bezpieczeństwa, zbrojne milicje lub grupy przestępcze. Alternatywnie, same regionalne władze mogą zażądać wycofania wojsk rosyjskich, zaś w niektórych republikach mogą tworzyć własne służby bezpieczeństwa i wojsko do obrony nowo powstałych państw. Tak się rzecz miała z utworzeniem własnych sił zbrojnych we wczesnych latach 90. w byłych republikach ZSSR i w separatystycznych enklawach Mołdawii, Gruzji i Azerbejdżanu. 

W czasach przedłużającego się zamętu, paralelnie do pojawiających tendencji do etnicznego i regionalnego separatyzmu,  zarówno rosyjski etno-nacjonalizm jak i ciągoty państwowo imperialistyczne, znów wyjdą na powierzchnię i będą mobilizowały swych popleczników. Rosyjscy nacjonaliści i imperialiści mogą stanowić wyzwanie dla rządu centralnego, jak i administracji regionalnej. Niektórzy z nacjonalistycznych liderów mogą stanąć na czele grup pro-reżimowych, żeby zapobiec rozpadowi  państwa, lub też optować za zmianą rządu na otwarcie imperialistyczny czy etno-nacjonalistyczny reżim, który byłby w stanie uratować integralność kraju i wyeliminować przeciwników. Nacjonaliści mogą powołać grupy milicji pod pretekstem obrony etnicznych Rosjan w różnych republikach, przeciwdziałania regionalnym ruchom niepodległościowym i ochrony państwa przed rozdarciem. Konflikt intensyfikować będą religijne różnice między ludnością muzułmańską a prawosławną, wykorzystywane przez bojowników obu stron.

Nowo powstające państwa narodowe

Według scenariusza rosnącej dezintegracji kraju, próby Moskwy zduszenia buntów wywołują jeszcze szerszy opór ze strony protestujących a konflikty rozlewają  się po innych stolicach regionalnych. Siatka jednostek służby bezpieczeństwa i oddziałów wojska okaże się zbyt dziurawa, by okiełznać taką wielość politycznych buntów. Lata 90. XX wieku ukazały, że kiedy rząd centralny Rosji słabnie a walki o władzę intensyfikują się, wiele republik i regionów sięgnie po suwerenność a nawet niepodległość, aby zapewnić choć trochę  stabilności. Paraliż polityczny federalnego centrum zachęci wiele republik i regionów do ogłoszenia deklaracji niepodległości i zorganizowania powszechnych referendów. Ruchy w kierunku samostanowienia w bogatszych i wyżej gospodarczo rozwiniętych republikach, jak np. Tatarstan czy Baszkiria, skłonią sąsiadujące republiki do podjęcia podobnych inicjatyw. Mogą one wysunąć cały wachlarz żądań, jak suwerenność, konfederacja lub wręcz niepodległość. Taki sposób domagania się swych praw wywoła efekt domina w całym kraju i będzie stymulować inne republiki i regiony do naśladownictwa.

Wiele narodów odwoła się do historycznych precedensów  państwowości, zwracając uwagę na okresy niepodległości przed imperialnym podbojem Rosji.  Dotyczyłoby to Baszkirów, Karelian, Udmurtów,  Mokszów, Erzjanian, Maryjczyków, Czerkiesów,  Bałkarzów, Czeczenów, Inguszów,  Kałmuków, Chakasów, Ałtajów, Buriatów, Tuwińców  i Jakutów. Aktywiści wielu innych narodów na dalekiej północy, Syberii i z rejonu Pacyfiku mogą domagać się własnych regionów autonomicznych wraz z większą kontrolą nad swoim terytorium i jego bogactwami naturalnymi, takimi jak ropa, gaz, złoto, uran i inne surowce. Wiele rdzennych ludów może domagać się prawa do samostanowienia zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych i Deklaracją Narodów Zjednoczonych o Ludności Rdzennej z 2017 roku. Odwołają się do ustawowych praw do swych dawnych terytoriów i zasobów naturalnych oraz do administracyjnego samostanowienia. Mogą nawet pójść dalej domagając się uznania swojej państwowości zgodnie z Deklaracją Zgromadzenia Narodów Zjednoczonych z 1960 roku o Przyznaniu Niepodległości Krajom i Ludom Kolonialnym. Nawet narody z krajów i obwodów  z większością rosyjską mogą powołać się na swój rdzenny status z przed podboju i kolonizacji przez Rosję jako na podstawę do samostanowienia i niepodległości.

Dezintegracja  Federacji może postępować drogą luzowania więzów przez kolejne regiony lub też granicami republik etnicznych. Etno-nacjonaliści rosyjscy będą twierdzić, że Rosjanie byli dyskryminowani w ZSSR,  jak i w Federacji Rosyjskiej i powinni mieć swą własną republikę narodową, albo federację republik rosyjskich.

Mieszkańcy regionów o znacznych bogactwach naturalnych, lub szczycących się swoją tożsamością lokalną będą przeć ku pełnej niezależności, powołując się wyłącznie na wielo-etniczne pryncypia. Niektóre regiony z dominującą ludnością etnicznie rosyjską już wcześniej stworzyły fundamenty państwowości i takie inicjatywy mogą znów ożyć. Godnym uwagi przykładem była krótko istniejąca Republika Uralu z 1993 roku, w skład której wchodziło sześć obwodów – Swierdłowski, Permski,  Czelabiński, Tiumenski, Kurgański i Orenburgski. Inne regiony z rosyjską większością mogą przekształcić się w niezależne państwa  samoistnie w wyniku rozpadu federacji, jak Kaliningrad jako czwarta Republika bałtycka i Primorsk – jako nowe państwo nad Pacyfikiem. Oba te regiony miałyby szansę gospodarczej integracji z bogatszymi sąsiadami.

Kilka innych krótko trwających struktur państwowych opartych na identyfikacji z danym regionem istniało już w Rosji i lokalni aktywiści mogliby dążyć do ich odrodzenia, lub też wykorzystać je w charakterze historycznego precedensu, domagając się uznania ich prawnie umocowanej państwowości. Struktury te, to Republika Syberii i Republika Dalekowschodnia, których terytoria obejmowałyby kilka krajów i obwodów. W trakcie trwanie wojen domowych po upadku caratu, dla uwolnienia się z kolonialnych więzów  Rosji, syberyjscy aktywiści regionalni, obstając  przy swej tożsamości regionalnej i powołując się na przykład amerykańskiej wojny o niepodległość, utworzyli w styczniu 1918 roku tymczasowy rząd Autonomicznej Syberii. Formacja ta została jednak zlikwidowana przez bolszewików. Tym niemniej, znaczna część etnicznych Rosjan, bez względu na wspólny język, może popierać suwerenność lub secesję regionów, gdy mają tam swe rodzinne korzenie a gdy ich związki z Moskwą  są luźne. Republika Syberii mogłaby być pierwsza formacja, która ogłosiła by swoją niepodległość. Spora populacja ukraińska na dalekim wschodzie może zapragnąć większej regionalnej autonomii i bliższych związków z Ukrainą. Po rozpadzie ZSSR,  potomkowie ukraińscy a także potomkowie Tatarów i Czuwaszy, deportowanych na południową Syberię  i w rejon Pacyfiku, przeżyli proces kulturowego i językowego odmłodzenia.

Idea secesji w oparciu o zasadę etniczno-narodową mogłaby w wywołać wewnętrzne dysputy pomiędzy większościowym a mniejszościowymi grupami, albo z grupą etnicznie rosyjską pragnącą pozostać w jednej federacji. Niektórzy liderzy republikańscy i ruchy wspierające secesję od Rosji mogą prowadzić kampanię na rzecz terytorialnych przejęć i fuzji z sąsiednimi regionami o pokrewnych etnicznych cechach. Gdy pęknięcia stają się szersze, Putin lub jego następca może zwrócić się ku etno-nacjonalizmom, jako próbie utrzymania kremlowskiej kontroli, zapobiegnięcia secesji regionów z większością rosyjską i zachowania rdzennego państwa rosyjskiego.

Celowe podsycanie podziałów etnicznych drogą przemocy przypominałoby rozwój wypadków w rozpadającej się federacyjnej Jugosławii w latach 90. XX wieku. Należy przy tym pamiętać, że “scenariusz jugosłowiański” oznaczał się różnorodnością. W Słowenii miały miejsce jedynie drobne potyczki, w Macedonii trwała niewielka wojna partyzancka, w Serbii doszło do krótkich bombardowań natowskich, zaś w Czarnogórze nie było żadnych zbrojnych konfliktów. Całkowicie odmiennie rzecz się miała w Chorwacji, Bośni-Hercegowinie i Kosowie, gdzie wojna zabiła dziesiątki tysięcy ludzi a miliony ich zostało wysiedlonych.

Różne części Federacji Rosyjskiej mogłyby podążać drogą tych zróżnicowanych scenariuszy, z jawną wojną miedzy centrum i poszczególnymi republikami i regionami. Moskwa może podążyć drogą Serbii, mobilizując etnicznych Rosjan, celem oddzielenia etnicznie jednolitych regionów od zbuntowanych republik. Może finansować, zbroić i kierować grupami milicji i ochotniczymi ruchami, tak jak czyniła to Serbia Miloševića, aby zabijać i wypędzać ludność nie rosyjską. Może dojść do rekrutowania członków różnych etno-nacjonalistycznych rewolucyjnych ruchów nawołujących do przemocy. Niektórzy z nich mogą mieć już doświadczenie w przeprowadzaniu brutalnych ataków przeciw mniejszościom  etnicznym i przeciwnikom politycznym. Żołnierze wracający z Donbasu i innych stref konfliktów mogą kierować swe kroki ku innym terytorialnym i etnicznym polom walki.

W czasie otwartego konfliktu a Moskwą proces de-rusyfikacji może się jeszcze zintensyfikować w niektórych z  byłych republik federalnych. Nowe rządy będą starały się chronić kiełkujące poczucie tożsamości i niezależnej państwowości i odciąć się od “rosyjskiego świata”. W niektórych przypadkach, wiązać się to może z usuwaniem etnicznych Rosjan z ważnych stanowisk politycznych, zajmowaniem biznesów prowadzonych przez Rosjan a nawet z wydalaniem ludności Rosyjskiej postrzeganej jako potencjalna piąta kolumna. “Etniczne czystki” mogą być prowadzone przez rząd centralny, lub przez niektóre z władz republikańskich celem zapewnienia etnicznej jednolitości, lub celem przejęcia jakiego terytorium i utworzenia większych państwowości.

Rosje czekać może szereg wojen domowych na wzór tych z okresu między 1917 a 1926 rokiem – w czasie rozpadu carskiego imperium i po przejęciu władzy przez bolszewików. Kilka z nich było wojnami narodowo wyzwoleńczymi o ustanowienie lub odtworzenie państw niezależnych od rosyjskiego imperium. Taka wojna może być prowadzona drogą walk partyzanckich przeciw rządowi centralnemu lub przeciw regionalnym rządom lojalnym wobec Moskwy. Może się okazać, że siły bezpieczeństwa Kremla są zbyt słabe, by sprostać tylu akcjom wyzwoleńczymi w całym kraju i mogą jedynie zachować kontrolę nad samą Moskwą, Petersburgiem i centralnymi obwodami w europejskiej części Rosji. Terytorialnie mniejsza Rosja wcale nie musi pójść drogą demokracji i współpracy międzyregionalnej. Równie dobrze może pójść drogą agresywnej polityki. Niemniej jednak, jej potencjał militarny byłby znacząco obniżony a co za tym idzie, koncentrowała by się raczej na utrzymaniu bezpieczeństwa samego państwa, aniżeli na imperialnych zakusach. Gdy następuje eskalacja konfliktów, konkurujące frakcje o odrębnych ideologiach czy programach regionalnych mogłyby głosić, że są prawowitymi narodowymi rządami nowego państwa rosyjskiego. Kraj poszedłby wtedy drogą scenariuszy z Libii, Iraku czy Syrii, sił politycznych rywalizujących o sporne terytoria, zasoby gospodarcze i władzę polityczną takiej skarlałej Rosji.

Po rozpadzie federacji

Krajom wyłaniających się z okrojonej Federacji Rosyjskiej trudno będzie zdobyć od razu międzynarodowe uznanie. Niektóre mogą stać się “zamrożonymi państwami”, z nierozstrzygniętymi wewnętrznymi etnicznymi i terytorialnymi konfliktami. Mogą też wplątywać się w zewnętrzne spory z sąsiadami. Proces rozpadu Federacji może prowadzić do licznych scenariuszy destabilizujących: rozlania się konfliktów zbrojnych, strumieni uchodźców, wojen terytorialnych i przerw w dostawie energii, załamania się handlu, czy też licznych najazdów.   Może to także skutkować powstaniem wielu zdolnych do egzystencji państw o wyraźnej stabilności politycznej, wystarczającej bazie ekonomicznej, sprzyjającym położeniu geograficznym i rządach zaangażowanych w międzynarodową kooperację.

Państwowość jest ważnym warunkiem zachowania i rozwoju tożsamości narodowej. Państwa ledwo powstające lub też inne ich formy wynurzające się z Federacji Rosyjskiej nie będą jednolite w swych wewnętrznych systemach politycznych, ani też w strukturach administracyjnych. Niektóre z nich mogą stać  się demokracjami w stanie embrionalnym, z nowymi partiami politycznymi  rywalizującymi  o rządy w czasie, gdy republikańskie lub regionalne instytucje walczą o niepodległość. Będą poszukiwać wzorców suwerenności u państw bałtyckich, jak Estonia, Łotwa i Litwa lub zwrócą się do innych post-sowieckich krajów o pomoc i kierownictwo.

Nowi autokraci mogą pojawić się w byłych jednostkach federalnych a inni mogą naśladować Rosję w małej skali, ze skorumpowanymi autorytarnymi lokalnymi liderami tworzącymi struktury na kształt lennych księstw, utrzymując kontrolę nad legislaturą, siłami porządkowymi i systemem sądownictwa, w połączeniu z wewnętrznymi represjami i cenzurą prasy. Mogą też wymyślać lub wyolbrzymiać wewnętrzne i zewnętrzne zagrożenia, aby pozować na zdecydowanych obrońców integralności nowego państwa. Z uwagi na długotrwałe represje, w większości regionów istnieje bardzo ograniczona opozycja demokratyczna, która mogłaby wystąpić przeciw lokalnym autokratom.

W niektórych częściach Północnego Kaukazu, tradycyjny system etno-klanowy samorządów może wzmocnić się i zastąpić administrację regionalną mianowaną przez Moskwę. W niektórych z byłych autonomicznych republik, lokalni przywódcy mogliby stworzyć państwa nacjonalne, ograniczając prawa przybyszów. Secesja może też doprowadzić do wewnętrznych wojen wśród elit, bazujących na sieci rywalizujących układów patronackich w świeżo utworzonych państwach, jeśli nie jest się w stanie zapewnić stabilności i reprezentatywnych rządów. Ruchy wolnościowe staną się testem siły regionalnej tożsamości  i współistnienia etnicznych wspólnot na wielu etnicznie niejednolitych terytoriach. Niektóre z republic mogą doświadczyć dyskryminacji etnicznych, czystek, wypędzeń lub dobrowolnych emigracji osób z nie-tytularnych narodowości, jako że nowi liderzy będą pragnęli zbudować etnicznie jednorodne formy państwowości. Wiele z rodzących się państwa stanie także wobec problemów gospodarczych, gdy skończą się federalne subsydia z Moskwy. Ponadto, działalność gospodarcza i inwestycje zagraniczne będą ograniczone z uwagi na trwałą niepewność polityczną, niepokoje społeczne, konflikty etniczne, urzędniczą korupcję i organizacje mafijne.

Jednakże, niektóre post-rosyjskie państewka mogą się zdemokratyzować I stać się bardziej otwartymi na biznes I zagraniczne inwestycje, szczególnie te z nich, które graniczą z demokratycznymi i bogatymi krajami. Mogłyby one także dążyć uzyskanie szerokiej narodowej reprezentacji w instytucjach rządowych, aby zagwarantować, że kluczowe okręgi wyborcze będą zainteresowane nowym państwem i będą popierać jego niepodległość.  Jednakże, każdy rozwijający się kraj napotka trudne zadanie restauracji i stabilizacji gospodarki oraz będzie potrzebował pomocy międzynarodowej dyplomacji oraz wsparcia materialnego. Jest bardziej prawdopodobne, że pomoc będzie oferowana tym nowo powstałym państwom, które będą w stanie zapewnić relatywnie stabilne i przewidywalne środowisko pod względem politycznym, socjalnym i prawnym, lub tym, które mają zasoby i przemysł mogący przyciągnąć inwestycje zagraniczne.   

Spory pomiędzy niektórymi byłymi państwami Federacji Rosyjskiej mogłyby eskalować i przekształcić się w zbrojne starcia. Podstawową kwestią sporną byłaby kontrola nad arsenałem nuklearnym,  wyposażeniem wojska, infrastrukturą energetyczna i kluczowymi bogactwami naturalnymi. Jednakże, mylne byłoby założenie, że rozerwane rosyjskie państwo będzie generować konflikty i chaos we wszystkich kierunkach, jak twierdzi to kremlowska propaganda. Rozwijające się kraje mogą brać za przykład post-kolonialną Afrykę, utrzymując nadal byłe granice administracyjne, celem uniknięcia ustawicznych konfliktów o terytoria i mniejszości narodowe, gdy praktycznie każdy kraj jest w stanie wysuwać roszczenia względem swych sąsiadów. Takie rozwiązanie mogą zastosować wszystkie nowe rządy, bez względu na to, czy dane proto-państwo pójdzie drogą demokracji, czy autokracji. Demontaż moskiewskiego panowania może też stanowić zachętę do tworzenia ogólno-regionalnych, czy też ogólno-republikańskich zrzeszeń. Inicjatywy takie mogą przekształcić się w struktury federacyjne lub konfederacyjne. Prekursorem takiego procesu  było osiem między-regionalnych struktur powstałych w latach 90. XX wieku, które obejmowały swym zasięgiem większą część Rosji i które zostały zlikwidowane przez Jelcyna.

Najważniejszą z nich było Porozumienie Syberyjskie z siedzibą w Nowosybirsku, które zasięgiem swym obejmowało 19 regionów i którego celem była koordynacja działalności gospodarczej między zachodnią a wschodnią Syberia. Rosja sprzeciwiała się jakimkolwiek próbom nawiązywania porozumień w ramach jednej syberyjskiej struktury, jako że obawiała się rosnącej pan-regionalnej samoświadomości i idei syberyjskiego separatyzmu. Republika Uralu, której powstanie ogłoszono w 1993 roku, też mogliby stanowić inspirację dla nowego porozumienia konfederacyjnego między byłymi obwodami, krajami i republikami narodowymi.

W środkowym biegu Wołgi mogłoby zostać  wskrzeszone państwo Idel-Ural. Była to krótko istniejąca niezależna republika proklamowana w stolicy Tatarstanu – Kazaniu i dążąca do zjednoczenia Tatarów, Baszkirów, Czuwaszy i innych narodów i wyzwolenia ich spod panowania imperium rosyjskiego. Obejmowała obecny Tatarstan, Baszkirów, i obwód orenburski a niektórzy aktywiści domagali się nawet części wybrzeża morza Kaspijskiego. Wskrzeszona unia Środkowej Wołgi, promowana w czasach obecnych przez Wolny Ruch Idel-Ural, obejmowałaby republiki Tatarstanu, Baszkiria, Czuwaszji, Mari-El, Udmurcji i Mordowii, przy czym ta ostatnia – pod nazwą Erzja-Moksza – w uznaniu mieszkających tam dwóch narodów. Nowe państwo Idel-Ural postrzegane jest jako konfederacja, w ramach której każda z republik prowadziłaby własną politykę wewnętrzną i zagraniczną. Niektórzy aktywiści proponowali powołać większą konfederację obejmującą Republikę Komu, Kraj Permsk i Obwód Orenburgski tak, aby nowy nowe te państwo graniczyło z Kazachstanem.

Inicjatywy między-republikańskie mogłyby też skutkować odrodzeniem niepodległej Górskiej Republiki Północnego Kaukazu, która istniała między 1918 a 1922 rokiem. Ta konfederacja republik obejmowała siedem państw a mianowicie: Dagestan, Czeczenię, Inguszetię, Osetię, Czerkasję, Abchazję i Step Nogajski. W czasie rozpadu ZSSR podjęto próby odrodzenia Republiki Górskiej. W sierpniu 1989 roku zwołane zostało Zgromadzenie Górskich Ludów Północnego Kaukazu, na którym zmieniono jej nazwę na Konfederację Górskich Ludów Kaukazu. W październiku 1990 roku została ona proklamowana jako państwo sukcesor Republiki Gorskiej i tak jak ona, nie związane z ZSSR. W listopadzie 1991 roku, przedstawiciele czternastu ludów Północnego Kaukazu podpisali traktat formalnie ustanawiający Konfederację. Nie była ona oparta na pryncypiach religii muzułmańskiej, lecz na zasadach wielo-etnicznej solidarności i przeciwstawienia się rosyjskiemu imperializmowi i kolonializmowi.

Na północy Syberii, największym państwem, które oddzieli się od Federacji Rosyjskiej będzie Jakucja, posiadająca własne morskie wybrzeże z portami i znaczące zasoby energetyczne i mineralne. Pod rozważnym przywództwie politycznym, może odnieść korzyści z rozwijania północnego szlaku morskiego i znacząco poszerzyć swoją potencjał w handlu z rejgionami Azji i Pacyfiku, jak również z południową Syberią i Chinami.

Pozostałe północne regiony znad Oceanu Arktycznego, jak Republika Komi, Nieniecki Okręg Autonomiczny i Jamalsko- Nieniecki Okręg Autonomiczny, mogą pójść śladem Jakucji. Paralelnie do procesu uzyskiwania niepodległości przez poszczególne republiki, mogą pojawić się suwerenne regiony z rosyjską większością. Niektóre z nich mogą się federować lub łączyć w  konfederację, celem utworzenia nowych struktur państwowych. Byłoby to sygnałem pojawienia się etnicznie rosyjskich państw narodowych, choć układ polityczny ich rządów i prerogatywy rządu centralnego mogłyby zrodzić konflikty między przywódcami regionalnymi i administracja w Moskwie i Petersburgu. Rozpadanie się Federacji Rosyjskiej może mieć też wpływ na wszystkie sąsiadujące kraje. Niektóre z tych państw będą narażone na rozlanie się konfliktów na ich terenie, lub na prowokacje Moskwy, których celem byłoby odwrócenie uwagi od swoich wewnętrznych niepokojów. Inne kraje mogą odnieść korzyść ze słabości i rozłamów w Rosji, w postaci poluzowania kwestii swej obronności, poszerzania swych wpływów, lub nawet zyskania pewnych terytoriów straconych dzięki politycznym meandrom moskiewskiego imperium.

Inne opowiadania Janusza Bugajskiego

Inne historie zilustrowane przez Marynę Lutsyk


Janusz Bugajski to Senior Fellow w Jamestown Foundation w Washington DC. Jego nowa książka – Failed State: A Guide to Russia’s Rupture, będzie wydana w Jamestown w lipcu 2022. Tłumaczenie ukraińskie ukaże się na jesieni 2022 w ArcUA. Jest autorem 21 książek I wielu artykułów na temat transatlantyckiego bezpieczeństwa, Europy i Rosji.


Subskrybuj The Arc!

Zasubskrybuj The Arc już dziś, a co miesiąc będziesz mieć dostęp do trzech niezwykłych historii.

WIĘCEJ OD №3